sobota, 24 marca 2012

Maile Stratforu: Blackwater zabiło Kaddafiego, Google obaliło Mubaraka



Sprawa Meraha, nieco przykryła nowe rewelacje z maili Stratforu. A wśród nich znalazła się informacja, że jedno ze źródeł Stratforu o kryptonimie LY700 brało udział w egzekucji Kaddafiego. Kim jest LY700? Z innych maili wiadomo, że to Jamie F. Smith, były dyrektor Blakwater. Przechwycona korespondencja "cienia CIA" mówi nam, że SMith został wysłany przez rząd USA do Libii by zorganizować ochronę NTC i szkolić rebeliantów. Później został wysłany na pogranicze turecko-syryjskie w ramach "fact finding mission" dotyczącej pomocy dla rebeliantów i zmiany reżimu w Damaszku.  Oto pełen e-mail mówiący o tym, że gostek z Blackwater brał udział w trzaśnięciu "Muchomora".
Date 2011-10-20 20:41:36
From zucha@stratfor.com
To anya.alfano@stratfor.com
fred.burton@stratfor.com
watchofficer@stratfor.com
Others MessageId: <4EA06B60.1030901@stratfor.com>
InReplyTo: 4EA04216.8000901@stratfor.com
Text
From source in Sirte who took part:
He was killed while trying to escape via a drainage pipe in Sirte by Misratah brigade.
Along with him was his def minister (dead) and his son Mutassim (dead).
All the bodies have been taken to city of Misratah.
On 10/20/11 10:45 AM, Anya Alfano wrote:
Source Code: LY700
PUBLICATION: Yes
ATTRIBUTION: STRATFOR Security source
SOURCE DESCRIPTION: US Govt security contractor on US Govt assignment in
Libya
SOURCE RELIABILITY: B
ITEM CREDIBILITY: A
SPECIAL HANDLING: None
SOURCE HANDLER: Fred
My sources are CONFIRMING he's dead. Killed in ground action Sirte. Sorry - might be late coming. Lots going on - was hard to reach them.


Inną perełką są maile mówiące o udziale Google w obaleniu Mubaraka. We wsparcie dla egipskiej rewolucji zaangażowali się: Marty Lev, dyrektor Google ds. bezpieczeństwa oraz Jared Cohen, szef think-tanku Google Ideas. Działania Google miały pełne wsparcie Departamentu Stanu i CIA.  W mailach znajdują się wzmianki, że z tego powodu proirańscy terroryści czyhali na życie Cohena.

Informacje o współpracy Google z CIA nie powinny nas jednak dziwić. Robert David Steel, były agent CIA, twierdzi, że to pieniądze Agencji posłużyły do założenia Google. Obie "firmy" współpracują przy projektach inwigilacyjnych (czy przy "ambient background" też?)

5 komentarzy:

  1. Czyli to, co było już wiadome....jak też wiadome było,że Diaidia Putin wróci do pracy...no i wrócił - http://www.bbc.co.uk/news/uk-england-london-17497577

    OdpowiedzUsuń
  2. fox, a co sądzisz o tym:
    http://cogito.salon24.pl/400055,rosyjskie-narracje-wikileaks

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Shamir to skrajna sowiecka kanalia (ciesząca się jednak poważaniem wśród endecji i paleokonserwatystów) związki z nim wyraźnie obciążają Assange'a. Mimo to trzymam się swojej interpretacji, że Assange pracuje albo dla australijskich/amerykańskich służb - jako gostek od głębokiej infiltracji - albo dla trzeciej siły (OdeSSy?).

      Usuń
  3. OdeSSy? Rozmin jesli mozesz.

    OdpowiedzUsuń
  4. http://foxmulder.blox.pl/2010/12/WikiLeaks-Assange-sluzby-naziole.html

    OdpowiedzUsuń