wtorek, 20 marca 2012

Kim był zabójca z Tuluzy?



Wygląda na to, że profesjonalny i bezwzględny zabójca, który dokonał zamachu na żydowską szkołę w Tuluzie rozpłynął się bez śladu. To wskazuje, że jego czyn nie był atakiem samotnego szaleńca, a raczej operacją przeprowadzoną przez służby specjalne (syryjskie? rosyjskie? francuskie?) bądź jako ostrzeżenie, bądź jako prowokacja. Morderca działał z zimną krwią - gdy zaciął mu się peem, wyjął pistolet i posyłał z niego w głowę pociski kilkuletnim dzieciom. Kluczowym pytaniem jest, czy dojdzie do kontynuacji ataków. Zamachowiec bądź zamachowcy uznali bowiem, że przesłanie uderzenie w pierwsze cele nie wywołało zbyt dużego rezonansu. To, że zamachowiec filmował swój atak za pomocą minikamery video wskazuje, że wkrótce opinia publiczna zostanie zaszokowana publikacją tego filmu. To operacja ma głównie psychologiczny cel: zastraszenie wroga i wywołanie podziałów w społeczeństwie. (Przypomina mi to odcinek Ghosta - w którym amerykański komandos-weteran dokonywał w Japonii sadystycznych morderstw, nagrywał je i później rozpowszechniał filmy. W ten sposób kontynuował operację specjalną z czasów wojny).

***

Tymczasem: do Syrii przybyła rosyjska jednostka "antyterrorystyczna".

3 komentarze:

  1. Strzelanie z broni do bou ducha winnych dzieci to nie jest czyn godny pochwały. Dlatego wszyscy powinnismy

    - nienawidzić szaleńców
    - patrzeć z pogardą na polityków

    As Sa'iqa

    OdpowiedzUsuń
  2. Wbrew pozorom może to być robota samotnego desperata . Libijczyka któremu super precyzyjne bomby nato przerobiły rodzinę na podroby . Ewentualnie to samo zrobili "rebelianci" . Do Włoch uciekło wielu Libijczyków , starczyło że wmieszał się w tłum a potem wiadomo . Szengen . Opcja nr 2 to robota wewnętrzna . Koszerny napol leon chce na tym zbić kapitał polityczny . Dobór celów byłby wręcz idealny .
    W Rosji "czeczeni" wysadzali bloki mieszkalne więc dlaczego nie ?

    OdpowiedzUsuń
  3. ''Podczas kampanii może wydarzyć się coś niespodziewanego, zamach terrorystyczny, jakaś katastrofa naturalna. Coś, co wywoła potrzebę narodowej jedności i solidarności. Wówczas Sarkozy mógłby pokazać, że jako jedyny polityk nad Sekwaną jest w stanie udźwignąć ten ciężar''

    http://www.uwazamrze.pl/artykul/724076,832364-Nicolas-w-swoim-zywiole.html

    OdpowiedzUsuń